O nas O nas

Kielce wczoraj dziś jutro jest magazynem ukazującym się kwartalnie, w czterech edycjach: Wiosna, Lato, Jesień , Zima. Jest to pismo o charakterze informacyjno-promocyjnym. Artykuły edytowane są w języku polskim i angielskim ( lub innym według potrzeb). Podejmuje problematykę gospodarczą Kielc i regionu, pokazuje dokonania oraz możliwości dalszego rozwoju. Prezentuje firmy, istotne z punktu widzenia gospodarki nie tylko lokalnej. Współpracujemy zarówno z Prezydentem Miasta Kielce jak i Marszałkiem Województwa Świętokrzyskiego. Magazyn jest obecny na rynku mediów od 2000 roku.
„Świętokrzyskie wczoraj dziś jutro” jest magazynem, który wydawany jest okazjonalnie, bez określania częstotliwości, zgodnie z zapotrzebowaniem klienta. Poza problematyką gospodarczą magazyn prezentuje walory turystyczne i rekreacyjne Świętokrzyskiego.
Przyjmujemy zlecenia na inne publikacje, wykonanie reklam oraz produktów związanych z reklamą. Współpracujemy z najlepszymi grafikami i fotografikami, gwarantujemy wysoką jakość naszych prac, dotrzymujemy terminów realizacji.
 

Maria Malinowska

   O nas Gdzie nas znajdziecie

Gdzie nas znajdziecie?

Distributed free in Business centres in Kielce (Kielce Trade Fairs);
Major hotels in Kielce (Świętokrzyski, Uroczysko, Łysogóry, Echo, Leśny Dwór, Pod Złotą Różą, Qubus, Kameralny, Kongresowy, Tęczowy Młyn, Ibis);
Tourist information offices: Staropolska Chamber of Commerce & Industry, Świętokrzyskie Regional Development Agency; Banks;
Cultural Centres (Nationa! Museum in Kielce);
Świętokrzyskie Province Office, The Jan Kochanowski University, Kielce University of Technology and University of Bremen.
 

   O nas Kontakt

Kontakt
  • Redaktor naczelna
    Maria Malinowska,
    tel. 601 466 408
    e-mail:
    mariamal@op.pl
     
  • Redaguje zespół
    Adres redakcji:
    ul. Kościuszki 11
    25-310 Kielce
    e-mail:
    redakcja@magazynkielce.pl

 

   Aktualności Aktualności

Tajemnice polskiej kuchni Tajemnice polskiej kuchni


Tajemnice polskiej kuchni

W 1682 roku w oficynie wydawniczej Schedlów w Krakowie ukazało się „Compendium Ferculorum albo zebranie potraw”, pierwsza polska książka kucharska napisana przez Stanisława Czernieckiego, kuchmistrza na dworze Aleksandra Michała Lubomirskiego, wojewody krakowskiego i sandomierskiego. Dzieło doczekało się w XVIII w. wielu wydań m.in. w oficynach Jakuba Matyjaszkiewicza i Sebastiana Hebanowskiego w Krakowie, we Lwowie, w drukarni akademickiej w Wilnie i w drukarni królewskiej w Sandomierzu.

Pokazano w niej ponad trzysta przepisów kulinarnych zawartych w trzech rozdziałach (potrawy mięsne, rybne i mleczne) poprzedzonych „Memoryjałem Generalnym”, składającym się z rejestru wszelakich „Potrzeb domowych”, „Potrzeb ogrodnych”, „Zwierzyny”, „Ptaków różnych”, „Spiżarni”, „Officiales”, „Konfektów różnych”, „Korzeni”, „Rybnych potrzeb”, „Wetów cukrowych” itd. Według autora w porządnej kuchni nie mogło brakować kurcząt młodych i starych, kapłonów i skopów, gołębi młodych i żubrów, ptaszków drobnych różnego rodzaju, a cebry, cebrzyki, warzechy, tarki, szafliki, garnce, rynki, brytfanny, szpikulce, i moździerze były standardowym wyposażeniem. Urządzanie przyjęć na dwanaście, dwadzieścia cztery, trzydzieści sześć, czterdzieści osiem, pięćdziesiąt, sto i dwieście osób okazuje się czynnością prostą, jeżeli czytelnik zastosuje się do rad Stanisława Czernieckiego.

Z tych porad korzystali XVIII-wieczni następcy pierwszego kuchmistrza, a pewne przepisy mające wprawić w zachwyt biesiadników weszły do kanonu sztuki kulinarnej schyłku Rzeczypospolitej. Pisze o tym np. Jan Kitowicz, w swoim „Opisie obyczajów za panowania Augusta III”: „...kucharze przedni dla pokazania swojej doskonałości wyjmowali sztucznie z kapłona lub z kaczki mięso z kościami, samę skórę w całości zostawując, to mięso posiekawszy z rozmaitymi przyprawami kładli znów w skórę zdjętą, a powykrzywiawszy dziwacznie nogi, skrzydła, łby, robili figury do stworzenia boskiego niepodobne; i to były potrawy najmodniejsze i najgustowniejsze.”.

Dzięki Czernieckiemu poznajemy bogactwo przepisów kuchni polskiej, ale nie brakuje tu także ciast francuskich, tatarskich, angielskich, włoskich i rakuskich, pasztetów angielskich i niemieckich, karpia morawskiego i czeczugi węgierskiej. Uderza bogactwo przypraw, których cena niejednokrotnie przewyższała wartość samego pożywienia, stanowiąc dla cudzoziemców zagadkę kulinarną. Podróżnik angielski Fynes Moryson w czasie swojej podróży z Gdańska przez Kraków na Morawy doświadczył tego osobiście: „Te zaś ryby przyrządzają ostrzej niż by wystarczyło, pieprzem i korzeniami; sławi się za to Polaków przed Niemców i wszelkie inne nacje, jednak korzenie przywiezione z daleka i drogo sprzedawane podnoszą koszt sosu wyżej niż warta jest sama ryba...”.

Kolejna charakterystyczna cecha tej kuchni to obfitość różnego rodzaju tłuszczów. Wydaje się, że masło, oliwa, olej lniany, słonina używane są ponad miarę. Występują u Czernieckiego również kartofle, jako osobliwa potrawa podawana na stół pański, zamorski frykas, tutaj pod nazwą „tertufole”, przeniesioną z włoskiej nazwy trufla - „tartufo”, „tartufolo”.
Czerniecki, przekazuje również wiele cennych uwag dla pań domu, wnioskujemy z „Compendium Ferculorum” w jaki sposób była urządzona kuchnia, spiżarnia, magazyny produktów, sposoby ich przyrządzania i przechowywania. Zajmuje się racjonalnym odżywianiem, podaje przepisy służące osobom chorym a rosoły i polewki składające się z kapłonów, bażantów, pieczeni wołowej i baraniej, mięs tłuczonych i jaj są rzeczą „posilającą chorym, ale niemniej zdrowym”. Nie brakuje przepisów zbliżonych do magii z elementami wiary ludowej. Sznurek pereł i czerwony złoty włożone do polewki z barana, kuropatwy, mięsa jeleniego i wołowego, powodują niezawodne działanie, ale jak zastrzega St. Czerniecki „...nie trzeba więcej tego sekretu zażywać w jednej chorobie, tylko raz za łaską Bożą...”.

Od połowy siedemnastego wieku ukazało się w Polsce wiele podręczników pomocnych w gotowaniu, m.in. takich jak „Kucharz doskonały” Wojciecha Wielądki (1783), „365 obiadów za pięć złotych” Lucyny Ćwierczakiewiczowej (1858), lub „Uniwersalna książka kucharska” Marii Ochorowicz-Monatowej wydawana w dwudziestoleciu miedzywojennym. Dzisiaj trudno dostępne, przechowywane w bibliotekach i muzeach w sposób atrakcyjny, niekiedy tajemniczy (z uwagi na terminologię) przekazują nam wiedzę o sposobie odżywiania, dietach i kucharskich sekretach.
 

Dr Jan Główka
Muzeum Historii Kielc

Tajemnice polskiej kuchni Powrót do listy artykułów