O nas O nas

Kielce wczoraj dziś jutro jest magazynem ukazującym się kwartalnie, w czterech edycjach: Wiosna, Lato, Jesień , Zima. Jest to pismo o charakterze informacyjno-promocyjnym. Artykuły edytowane są w języku polskim i angielskim ( lub innym według potrzeb). Podejmuje problematykę gospodarczą Kielc i regionu, pokazuje dokonania oraz możliwości dalszego rozwoju. Prezentuje firmy, istotne z punktu widzenia gospodarki nie tylko lokalnej. Współpracujemy zarówno z Prezydentem Miasta Kielce jak i Marszałkiem Województwa Świętokrzyskiego. Magazyn jest obecny na rynku mediów od 2000 roku.
„Świętokrzyskie wczoraj dziś jutro” jest magazynem, który wydawany jest okazjonalnie, bez określania częstotliwości, zgodnie z zapotrzebowaniem klienta. Poza problematyką gospodarczą magazyn prezentuje walory turystyczne i rekreacyjne Świętokrzyskiego.
Przyjmujemy zlecenia na inne publikacje, wykonanie reklam oraz produktów związanych z reklamą. Współpracujemy z najlepszymi grafikami i fotografikami, gwarantujemy wysoką jakość naszych prac, dotrzymujemy terminów realizacji.
 

Maria Malinowska

   O nas Gdzie nas znajdziecie

Gdzie nas znajdziecie?

Distributed free in Business centres in Kielce (Kielce Trade Fairs);
Major hotels in Kielce (Uroczysko, Best Western, Echo, Leśny Dwór, Pod Złotą Różą, Qubus, Kameralny, Kongresowy, Tęczowy Młyn, Ibis, Binkowski, Odyssey);
Tourist information offices: Staropolska Chamber of Commerce & Industry, Świętokrzyskie Regional Development Agency; Banks;
Świętokrzyskie Province Office, The Jan Kochanowski University, Kielce University of Technology.
 

   O nas Kontakt

Kontakt
  • Redaktor naczelna
    Maria Malinowska,
    tel. 601 466 408
    e-mail:
    mariamal@op.pl
    redakcja@magazynkielce.pl

     
  • Redaguje zespół
    Adres redakcji:
    Drukarnia Duet
    ul. Górna 11a
    25-415 Kielce
     

 

   Aktualności Aktualności

Odkurzona przeszłość – śladami Insurekcji 1794 r. Odkurzona przeszłość – śladami Insurekcji 1794 r.

Informują o tym stare inwentarze Muzeum Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego z lat 1908-1939. Niestety już w grudniu 1909 roku, H. Wróblewski odebrał fotel i ofiarował ten cenny eksponat do Muzeum Narodowego w Krakowie, o czym możemy przeczytać wzmiankę w „Gazecie Kieleckiej”. Krakowskie muzeum przechowuje również frak mundurowy adiutanta generała jazdy z okresu powstania listopadowego ofiarowany przez H. Wróblewskiego w roku 1892. Muzeum Historii Kielc ma także swoją relikwię związaną z postacią Tadeusza Kościuszki. To fragment pończochy przytwierdzony do karty papieru listowego, z której możemy odczytać, że „Jenierał Kościuszko przybywszy 1817 roku do Villars, wyjechał konno na spacer z pułkownikiem Blanchenay, przyjacielem swoim. Koń spłoszony tak się do skały zbliżył, iż noga zakrwawiona została, co widząc pani Blanchenay zmusiła Jenerała do opatrzenia na miejscu rany. Córeczka jej, przeczuwając szczególną wagę we wszystkim co się tyczyło owego gościa, schowała pończochę na pamiątkę i udzieliła mi jej kawałeczek w roku 1859-tym. Oto cząstka tegoż [...].  Zakrwawiony skrawek materiału pochodzi ze zbiorów rodziny Jarońskich, którzy swoją XIX-wieczną kolekcją kontynuowali kieleckie tradycje muzealne zapoczątkowane przez naczelnika powiatu Tomasza Zielińskiego. U Zielińskiego, w pałacyku przy ulicy Zamkowej można było zobaczyć siodło Tadeusza Kościuszki, które w okresie późniejszym trafiło do pracowni znanego malarza batalisty Józefa Brandta w Orońsku, a następnie wzbogaciło zbiory Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. To nie jedyny kielecki ślad Insurekcji 1794 roku. Drugi z bohaterów tamtych czasów, Wojciech Bartos Głowacki również zapisał się na kartach dziejów naszego miasta. W starej księdze zgonów parafii kolegiackiej znaleźć możemy zapis świadczący o tym zdarzeniu: „Hac die sepulti sunt septem milites ex misericordia, inter quos numeratur quidam Głowacki” (Dnia tego pogrzebano siedmiu wojskowych z miłosierdzia, pomiędzy nimi niejakiego Głowackiego). Podczas odnawiania kieleckiej Katedry w 1870 r., wydobyto z Ogrójca katedralnego prochy, które jak niesie legenda mogły być szczątkami bohatera spod Racławic. Świadkiem tego wydarzenia był Franciszek Pantoczek zesłany razem z księdzem Piotrem Ściegiennym na Kaukaz. Według przekazu jego ojca Szymona, właśnie w tym miejscu pochowano Wojciecha Bartosa-Głowackiego. Jak wspominała w okresie międzywojennym córka Franciszka Pantoczka Stefania, ojciec przekazał jej wydobyty z grobu fragment sukmany pokryty krwią oraz różaniec z krzyżem: „udał się do grobu pod Ogrójcem i rzeczywiście znalazł tam skromną, prostą trumnę, malowaną żółtą lubryką, po otwarciu której ukazały się zasuszone zwłoki, ubrane w chłopską sukmanę, gęsto pokryte ciemnymi plamami /zacieki od krwi z ran/; ręce owinięte różańcem, złożone były na piersiach. Różaniec ten z krzyżem i przywartym doń kawałkiem sukmany ojciec mój wziął sobie na pamiątkę”. Wróćmy jednak na chwilę do postaci Hugona Wróblewskiego. Choć niezbyt długo mieszkał w Kielcach, to jednak tuż przed I wojną światowa zaznaczył w mieście swoją obecność. Redagował „Gazetę Radomską” i „Gazetę Kielecką”, pisał poezje, współpracował z kieleckim muzeum krajoznawczym, udzielał się czynnie w życiu towarzyskim. Był przyjacielem Wacława Nałkowskiego, ojca znanej polskiej pisarki Zofii Nałkowskiej. W sierpniu 1914 r. po wejściu do Kielc strzelców Józefa Piłsudskiego wydawał pismo „Nowe Życie”, opowiadające się za zbrojną walką o niepodległość Polski. Dziwne są losy ludzi i przedmiotów.
 

dr Jan Główka
Muzeum Historii Kielc

Odkurzona przeszłość – śladami Insurekcji 1794 r. Powrót do listy artykułów